3 Życie prywatne. 4 Odznaczenia. 5 Przypisy. Przełącz stan spisu treści. Tomasz Franciszek Zimoch (ur. 30 października 1957 w Łodzi) – polski dziennikarz, Post udostępniony przez Tomasz Ciachorowski (@tomek_ciachorowski) Maciej Radel – Instagram Jeśli chcecie na bieżąco śledzić jego poczynania w programie, jak i poza nim, to koniecznie już teraz do stale powiększającego się grona osób obserwujących jego oficjalny profil w serwisie Instagram (znajdziecie go pod nazwą @maciek_radel ). Tomasz Ćwiąkała jest na tyle cenionym dziennikarzem, że chętnie rozmawiają z nim świetni niegdyś piłkarze. W ramach serii ,,The Legends'' tworzonej przez Canal+ dziennikarz przeprowadza wywiady z zawodnikami, którzy obecnie zakończyli już kariery. Całą serię można znaleźć właśnie na Canal+. Zaproszeni dotąd zawodnicy to m Aby w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" fizycznie przypominać danego wokalistę, potrzebna jest odpowiednia charakteryzacja, głównie ta robiona na twarzy. Przeobrażenie uczestnika w daną Tomasz Robert Gollob Bydgoszczy żużlowiec. W latach uczestnik cyklu Grand Prix na żużlu. Jeden z najbardziej utytułowanych żużlowców w historii, zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej. 7-krotny mistrz świata na żużlu (1 raz indywidualnie w sezonie 2010 i 6 razy z drużyną w sezonach 1996, 2005, 2007 i 2009-2011 ). Tomasz Piotr Rzymkowski (ur. 31 lipca 1986 w Kutnie ) – polski prawnik i polityk, doktor nauk prawnych, poseł na Sejm VIII i IX kadencji, od 2021 sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki . Violetta Arlak - życie prywatne. Violetta Arlak należy do grona gwiazd, które zdecydowała się na zmianę nazwiska. Wcześniej nazywała się Zmarlak. W połowie 2012 r. zrobiła Życie prywatne. W 1990 ożenił się z koleżanką ze studiów Jolantą Fraszyńską, z którą ma córkę Nastazję (ur. 1990). Jednak w 1994 doszło do rozwodu. W 2001 w Klubie Związków Twórczych we Wrocławiu poznał Karolinę Wolską, którą poślubił w 2003. According to our records, Tomasz Ciachorowski is possibly single. Relationships. Tomasz Ciachorowski has been in a relationship with Julia Pogrebinska (2011).. About. Tomasz Ciachorowski is a 43 year old Polish Actor born on 5th April, 1980 in Gdansk, Poland. Tak się zmieniał Tomasz Ciachorowski Tomasz Ciachorowski – role Jest aktorem teatralnym, a także filmowym i telewizyjnym. Popularność przyniósł mu serial “Majka”, w którym u boku Joanny Osydy grał w latach 2009-2010. DrBK. Bez wątpienia Piotr Mróz jest jednym z najprzystojniejszych polskich aktorów. Widzowie mogą kojarzyć go z wielu seriali telewizyjnych, chociaż największą popularność przyniosła mu rola Kuby Roguza w Gliniarzach. Jeśli jesteście ciekawi informacji z życia prywatnego aktora, czytajcie dalej! Piotr Mróz urodził się 19 marca 1988 roku. Jest absolwentem Szkoły Aktorskiej Haliny i Jana Machulskich przy Polskim Ośrodku ASSISTEJ w Warszawie. W 2012 roku aktor miał poważny wypadek samochodowy, który wpłynął na kształtowanie jego osobowości. Piotr Mróz przyznaje, że od tamtej pory cieszy się każdą chwilą swojego życia. Nigdy o tym nie mówiłem, ale w 2012 roku miałem w życiu prywatnym wypadek samochodowy, którego nie powinienem przeżyć. To mnie w dużym stopniu zmieniło i ukształtowało. Cieszę się życiem i mimo młodego wieku mam niesamowitą świadomość swojej śmiertelności. Ludzie w podobnym momencie życia co ja, raczej nie myślą o śmierci. Też o tym nie myślę, aczkolwiek ten wypadek pokazał mi, że ona jest – może to dziwnie zabrzmi – na każdym kroku i naprawdę cieszmy się darem życia, bo nie wiadomo, kiedy ono się skończy. Piotra Mroza można obejrzeć w wielu produkcjach, zarówno filmowych, jak i telewizyjnych. Aktor występował w serialach Barwy szczęścia, M jak miłość oraz Komisarz Alex. Największą popularność przyniosła mu jednak rola Kuby Roguza w serialu Gliniarze. Widzowie emocjonują się bardzo jego serialowym związkiem z Natalią Nowak. Jakiś czas temu pojawiały się plotki, że Piotra Mroza zobaczymy niebawem w programie Taniec z gwiazdami. Informacje te na razie nie zostały jednak potwierdzone. Piotr Mróz — życie prywatne Serce Piotra Mroza jest niestety już zajęte. Przystojny aktor związany jest z niezwykle piękną kobietą — modelką Agnieszką Wasilewską. Para często udostępnia swoje zdjęcia na własnych kontach w mediach społecznościowych. Piotr Mróz — Instagram Piotr Mróz prowadzi swój profil na Instagramie pod nazwą @piotrmroz1988. Na chwilę obecną, jego aktywność śledzi tam ponad 43,3 tysięcy użytkowników tego serwisu Mikołaj Roznerski to człowiek, któremu lepiej nie wchodzić w drogę. Tak uderzył drugiego aktora, że ten trafił do szpitala. Znamy szczegóły Roznerski to przystojny i popularny aktor. Sławę zdobył dzięki grze w serialu M jak Miłość. Wciela się w nim w postać Marcina Chodakowskiego. Internauci bacznie śledzą jego życie prywatne. Roznerski przez długi czas był w związku z Adrianą Kalską. Niestety para się rozstała. Media następnie spekulowały o jego romansie z Anną tekstu słynie z męskiej sylwetki. Ćwiczy i często eksponuje mięśnie. Dziś zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie, do którego zapozował w samych chciałem reklamować kąpielówki. I zareklamowałem te z @ najlepsze paparazzi zrobił zdjęcie zza trzcin albo sprzed wiedział to bym się dnia Roznerski uderzył drugiego aktoraMuskulatura Roznerskiego sprawia, że ma on niezłą „parę”! Nieszczęśliwie przekonał się o tym Tomasz Ciachorowski, który przed laty wcielał się w M jak miłość w postać Artura Skalskiego. Mężczyzna ujawnił w wywiadzie w Taki jak ty w TVP Kobieta, że podczas kręcenia sceny bójki na potrzeby serialu, tak oberwał od Mikołaja, że aż wylądował na wcześniej mieli bójkę, która trwała chyba z 40 s, co jak na scenę w serialu, szczególnie takim jak „M jak miłość”, to scena wręcz batalistyczna – zaczął, gdy prowadzący rozmowę Mateusz Szymkowiak, powiedział, że słyszał o incydencie. – To była dość rozbudowana bójka, myśmy dzień wcześniej spędzili parę godzin na przygotowanie tej sceny, pod okiem kaskadera. Więc byliśmy dość dobrze, rzetelnie przygotowani do zagrania tej sceny. Ale potem coś poszło nie tak, reżyser chciał, byśmy coś zmienili, no i zmieniliśmy, w efekcie czego ja zostałem wytłumaczył, co się dokładnie stało, wskazując, że Mikołaj go kopnął:Nie chcę tego zrzucać na Mikołaja, bo świetnie się z tego zadania wywiązał. Miał mnie kopnąć w brzuch, ale trafił trochę niżej, a to dlatego, że został tak to musiało boleć!Tomasz Ciachorowski - Festiwal LGBT FilmTomasz Ciachorowski - gwiazdy na premierze spektaklu Dziewczyna z pociąguTomasz Ciachorowski kibicuje Polsce - Euro 2020 Tomasz Ciachorowski to znany i ceniony aktor. W rozmowie z Katarzyną Nogaj dla magazynu PUPIL opowie o Rejczel. Jack Russell terier pojawiła się w jego życiu 8 lat temu. Przeczytajcie CiachorowskiTomasz Ciachorowski/ foto. archiwum prywatnePochodzący z Gdańska aktor teatralny i telewizyjny. Absolwent Studium Aktorskiego przy Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Wcześniej ukończył oceanotechnikę na Politechnice Gdańskiej i kulturoznawstwo na OWSIiZ. W latach 2008-2010 aktor Teatru Lubuskiego w Zielonej Górze. W 2014 roku rozpoczął współpracę ze stołecznym Teatrem Capitol i Teatrem Scena Prezentacje na Woli, a od 2018 współpracuje z Teatrem Polonia, Och-Teatrem i Teatrem Kamienica w Warszawie. Występuje również w produkcjach teatralnych Teatru Rębacz i Teatru „My” Marioli Berg. Szerszej publiczności znany jest z seriali Majka, Linia życia, M jak Miłość. W 2011 roku nominowany do nagrody Telekamery w kategorii najlepszy aktor telewizyjny. Osiem lat temu, w jego życiu pojawiła się Rejczel. Rozmawia: Katarzyna NogajWywiadImię: Rejczel Wiek: 8 lat Rasa: Jack Russel terier Rejczel na Instagramie: @rejczel_jrt/ foto. archiwum prywatneDlaczego akurat Jack Russell terier?Od dawna mam słabość do terierów. W domu rodzinnym też towarzyszył nam terier, ale irlandzki. Te psy znane są z tego, że mają zaczepny charakter, są temperamentne, a ja marzyłem o tym żeby mieć takiego ciekawskiego, żywiołowego, pełnego wigoru decyzja co do rasy była przemyślana pod względem jej cech charakterystycznych, a jaka jest Rejczel? Czy wpisuje się w ten wzór?Tak jak powiedziałem – marzył mi się towarzyski pies, który tryska energią. Jak się okazało Rejczel nie do końca przejawia takie cechy… Może po prostu upodobniła się do mnie 😉 Mam raczej naturę introwertyczną. Pomimo tego, że lubię otaczać się ludźmi dużo bardziej ekspresyjnymi ode mnie, ja sam jestem dość skryty i Rejczel chyba z biegiem lat się po prostu do mnie upodobniła. Stała się takim samym kanapowcem jak ja. Oczywiście, czasem włącza jej się tryb teriera psotnika. Nagły przypływ energii nie pozwala jej usiedzieć na miejscu i wtedy trzeba ją wybiegać, pójść z nią na długi spacer, pobawić się z nią, ale poza tymi zrywami najbardziej chyba lubi leżeć obok mnie na kanapie i drzemać u mojego boku. Jest to taki piesek, który bardzo lubi być przytulany, miziany, który uwielbia towarzystwo ludzi i wdzięczy się do każdego napotkanego sąsiada. Z innymi psami relacje ma raczej trudne. Jakie były początki z Rejczel?Jeśli dobrze pamiętam, to dość szybko nauczyła się czystości. Zresztą Jack Russel terier, to bardzo pojętna rasa. Poza tym – jak to szczeniak… a ona faktycznie była szczeniakiem mówiąc delikatnie nieznośnym. Wszystko co dostało się jej do pyska rozszarpywała zębami na strzępy. Ładowarki do telefonów, kanapę,… A nawet dwie kanapy plus fotele. Przez parę miesięcy musiałem się nieźle natrudzić, żeby ją ułożyć. W końcu zapisałem się z nią do psiego przedszkola i nabrała dobrych manier. A wracając do tego gryzienia – ona w końcu zaczęła reagować na komendę „Nie gryź”, jak na własne imię, bo właściwie co parę sekund padało w jej kierunku takie hasło. Nie gryź, nie gryź, nie gryź – i wyjmowało się jej z pyska różne przedmioty, fanty, kapcie, … Myślę że lubiła tez w taki sposób zwracać na siebie uwagę. A teriery, jak wiemy bardzo lubią być w centrum uwagi…Fot. Archiwum prywatnePotrafi wykonywać jakieś sztuczki, komendy?Jakichś specjalnych sztuczek Rejczel raczej nie wykonuje, mimo że jak to jack russell bardzo szybko się uczy i zakładam że gdybym ją tresował, to bardzo szybko nauczyłbym ją nawet bardzo skomplikowanych komend. Ale szczerze mówiąc – nie widziałem takiej potrzeby. Choć z czasów psiego przedszkola pamięta taką serię komend, którą do dziś wykonuje bezbłędnie, ale wszystko to traktujemy jako formę jakieś swoje wspólne zwyczaje?Przede wszystkim jest to długi spacer każdego ranka. Mamy przywilej mieszkać obok pięknego parku i Wisły w Warszawie, więc w bezpośrednim sąsiedztwie naszego domu jest dużo zielonych terenów, po których można spacerować. W zależności od tego, na która godzinę muszę stawić się w pracy – jest to o świcie albo bliżej południa – długi spacer po przebudzeniu jest zawsze obowiązkowy. Czasem jest tak, że jak za długo śpię – Rejczel siada na mojej poduszce, trąca mnie łapą i liże po twarzy, sygnalizując że najwyższy czas na nasz codzienny rytuał. Jak na myśliwskiego psa przystało Rejczel uwielbia zabawy z piłeczką. Bieganie za nią i aportowanie jest jej ulubioną rozrywką. Wspominałem wcześniej, że Rejczel nie zawsze jest życzliwa w stosunku do innych psów, ale na szczęście na naszym osiedlu ma kilka koleżanek i paru adoratorów (z reguły dużo większych od niej), z którymi potrafi znaleźć wspólny język. Wspólne spacery z tym stadkiem również wpisują się w nasze codzienne z magazynu PUPIL numer 4(20)/2020Przeczytaj również tomasz ciachorowski - Nie uważam, że dbanie o siebie jest przejawem próżności. Niby dlaczego? Wystarczy właściwie ustawić sobie hierarchię. Boimy się takiego myślenia ze względu na to, że ludzie łatwo oceniają: skoro się rozpieszcza, na pewno jest egoistą. Warto się od tego uwolnić i po prostu robić swoje - mówi aktor Tomasz Ciachorowski. Zawód, który wykonuje, eksploatuje nie tylko jego ciało, ale też emocje. Luksusem w takich momentach okazują się chwile dla siebie. Kąpiel, dobra książka, ćwiczenia na siłowni czy ulubione słodycze. Nie rezygnuje z tego, bo wie, jakie to ważne, by zwyczajnie czuć się dobrze. Jakie masz skojarzenia ze słowem "przyjemność"? Kiedy słyszę słowo "przyjemność", przywołuję w myślach stan emocjonalny, przy którym czuję się uskrzydlony. Na chwilę oderwany od ziemi. Towarzyszy temu spokój, poczucie bezpieczeństwa i wolności. Zero zmartwień. Wszystkie troski na jakiś czas zostają zawieszone, a przykre obowiązki odroczone. To wspaniałe uczucie zwłaszcza w czasach, kiedy żyjemy w pośpiechu, realizując kolejne cele, zdania. Niezwykłe doświadczenie. Myślisz, że w ogóle możliwe? Na pewno - to wszystko kwestia zmiany nastawienia. Pamiętasz, kiedy po raz ostatni sprawiłeś sobie przyjemność? Wczoraj wieczorem po całym dniu wyczerpujących obowiązków zawodowych położyłem się w wannie pełnej piany i zamkniętymi oczami słuchałem audiobooka. Bez gonitwy myśli, planowania przyszłości, rozpamiętywania przeszłości, po prostu oddawałem się czynności, która działała kojąco na moje ciało i umysł. To moja wielka przyjemność jeszcze od czasów dzieciństwa, kiedy wszyscy dobijali się do drzwi, czekając na swoją kolej kąpieli, a ja cieszyłem się tymi minutami luksusu. (uśmiech) Bardzo często robienie czegoś dla siebie rodzi poczucie winy — myślimy: czy to nie przejaw próżności? Jak ty się od tego uwolniłeś? Uważam po prostu, że kiedy ja będę syty, usatysfakcjonowany, a moje ambicje i potrzeby przynajmniej w podstawowym stopniu zaspokojone, znajdę więcej energii i wystarczająco dużo zasobów, by dzielić się nimi z innymi. Nie uważam, że dbanie o siebie jest przejawem próżności. Niby dlaczego? Wystarczy właściwie ustawić sobie hierarchię. Boimy się takiego myślenia ze względu na to, że ludzie łatwo oceniają: skoro się rozpieszcza, na pewno jest egoistą. Warto się od tego uwolnić i po prostu robić swoje. Wiesz, jak znaleźć równowagę między byciem dla innych, a byciem tylko dla siebie? Kluczowe jest stawianie granic. Oczywiście powierzchnia tego pola, którego strzegą nasze granice, pozostaje różna w zależności od stopnia zażyłości z osobami, z którymi wchodzimy w interakcje. Bliskim pozwalamy naturalnie na więcej i skłonni jesteśmy na dalej idące ustępstwa przy dokonywaniu wyborów, które nas dotyczą. Bywa też tak, że kiedy kogoś kochamy, zapominamy wręcz o sobie, narażając się na zranienie. Jeśli jednak dobrze ulokowaliśmy uczucia, to osoba która je odwzajemnia, będzie nasze potrzeby traktować priorytetowo. To również, jak sądzę, pewien rodzaj równowagi. Ale czego uczy doświadczenie dość chwiejnej i pewna doza zdrowego egoizmu, w każdej sytuacji życiowej jest wskazana. Pytam cię o męskie spojrzenie na ten problem. Często kobiety nie mogą uwolnić się od myślenia, że czas poświęcany sobie mogłyby spędzić z dziećmi, rodziną. Obserwujesz wśród koleżanek zmiany pokoleniowe? Inne podejście do tej kwestii niż na przykład było to w twoim domu rodzinnym? Mam dużo uznania dla moich koleżanek, które angażują się bez reszty w wychowanie dzieci, ale rozumiem i cenię również podejście odmienne. Są w moim otoczeniu kobiety, które uważają, że staną dużo lepszymi matkami, jeśli będą zadbane, spełnione zawodowo, bez poczucia, że coś je w życiu omija z powodu opieki nad dziećmi dwadzieścia cztery godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. A dając taki przykład córkom, pokażą im, że kategorie pod nazwą "kobiecość" i "macierzyństwo" są o wiele bardziej pojemne, niż przyjęło się sądzić kiedyś i decyzja o zostaniu matką nie musi oznaczać rezygnacji z innych planów i ambicji. Twoja praca jest bardzo absorbująca - nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie. Czy wyciszenie, czas spędzony sam na sam to też dla ciebie forma luksusu i dbania o siebie? Nie wyobrażam sobie uprawiania tego zawodu, czyli publicznej ekspozycji swojej osoby, będąc pod ciągłą presją i obstrzałem ocen postronnych widzów, bez zbudowania wcześniej zdrowej relacji z samym sobą. Dla mnie najlepszym narzędziem do rozwijania tej relacji jest medytacja. Wgląd w siebie. Samouważność. Dzięki tej praktyce lepiej umiem rozpoznać emocje, które się w moim umyśle pojawiają. Medytacja pozwala mi też zdać sobie sprawę z tego, że nie jestem swoimi myślami. I łatwiej mi zrozumieć że nie warto walczyć z rzeczami, na które mamy znikomy wpływ. Czytałem ostatnio książkę "Sztuka leniuchowania. O szczęściu nicnierobienia", Ulricha Schnabela, fizyka i dziennikarza z Niemiec. Twierdzi on, że im częściej nic nie robimy, tym bardziej jesteśmy kreatywni i wydajni. Pisze, że lenistwo to nic złego, przeciwnie - wpływa na nas bardzo dobrze. Wychowywany byłem w domu, w którym wpojono mi "etos pracy". Mam zaszczepione dążenie do bycia pożytecznym. Zostałem zaprogramowany do ciągłego krzątania się, bo kiedy jako nastolatek pozwalałem sobie na leżenie brzuchem do góry, to najczęściej z ust taty słyszałem że jestem obibokiem, patentowanym leniem i nierobem. Dopiero teraz, po latach, kiedy mam wolny dzień, odkryłem że mogę zrobić sobie pauzę bez poczucia winy. Że to nic złego obejrzeć sobie cały sezon serialu w weekend, nie kiwając nawet palcem, nie żałując sobie czasu na drzemkę, odpoczynek i regenerację. Ale równie ważny jest też sport. Według badań to, jak troszczymy się o swoje ciało, wpływa nie tylko na wygląd fizyczny, ale też na kondycję psychiczną. Sporo ćwiczysz na siłowni. Czujesz, że to też uspokaja twoją głowę? Sport jest dla mnie przede wszystkim możliwością ucieczki od bieżących spraw, które zajmują mój umysł przez większość dnia. Podczas treningu na siłowni mogę na jakiś czas "wyjść" ze swojej głowy. Jest to dla mnie zbawienne, kiedy jestem poddany silnemu stresowi, albo uginam się pod naporem obowiązków. Zdarza ci się porównywać z innymi facetami na siłowni? Zdarza mi się pomyśleć, że chciałbym mieć na przykład tak zbudowane ramiona jak koleś, który biega obok mnie na bieżni, czyli czasem rzeczywiście robię to, wytyczając sobie cele do zrealizowania. Na ile dbanie o siebie wpływa na poprawę samoakceptacji? Na samoakceptację wpływa w niewielkim stopniu. Dużo bardziej jak sądzę wpływa na samoocenę. Mimo, że rdzeniem naszej samooceny są ugruntowane przekonania, które odnosimy sami do siebie, to jednak moim zdaniem to, jak jesteśmy postrzegani przez innych jest równie istotnym składnikiem tej samooceny. A nie da się ukryć, że nasz wygląd, fryzura, odzież, jaką mamy na sobie, to komponenty, które wpływają w niemałym stopniu na to jak jesteśmy odbierani przez innych. Przynajmniej, gdy mowa o niezbyt pogłębionych relacjach. Czy ty zawsze lubiłeś siebie? Jako nastolatek bardzo siebie nie lubiłem. Nie dostrzegałem zupełnie swoich dobrych stron. Ale z każdym kolejnym rokiem, który spędzam na tej planecie, jest mi coraz łatwiej zaakceptować, a czasem wręcz pokochać wszystkie swoje cechy. Niektóre z nich kiedyś nie dawały mi spokoju i wydawały mi się stygmatyzującymi wadami, przysparzając mi masę kompleksów, a teraz traktuję je z czułością, a z pewnych jestem wręcz dumny. W kategorii przyjemności wysokie noty ma też… jedzenie. Rozpieszczasz się? Uwielbiam rozpieszczać moje kubki smakowe, choć trudno mnie nazwać kulinarnym koneserem. Jeśli chodzi o jedzenie, najwięcej przyjemności dostarczają mi słodycze z lodami na czele i nie wyobrażam sobie życia bez czekolady (śmiech). A jak się ma do tego rygor diety, którą też na pewno musisz trzymać, by być formie? Zakładam, że uprawiając regularnie sport i żyjąc aktywnie, mogę pozwolić sobie na takie grzeszki od czasu do czasu. Ale znając moją skłonność do słodyczy, nie trzymam w domu żadnych zapasów ciasteczek, batoników czy bombonierek. Lepiej żebym nie miał ich pod ręką. Gdybyś miał opisać dzień idealny, który jest dl ciebie kwintesencją samodbałości, to jak on by wyglądał? Na pewno byłby to dzień w którym robię wszystko bez pośpiechu, doceniając każdą mijającą chwilę. Mam przy tym poczucie bezpieczeństwa i świadomość celu. No i jest przy mnie ukochana lub po prostu bliska mi osoba, na której mogę polegać, i z którą mogę dzielić się tym co mnie spotyka.